web3 powoli się zbliża. Ma zmienić raz na zawsze internet i dać mu prawdziwą wolność

Choć w ostatnich miesiącach rozwój dotyczy przede wszystkim sztucznej inteligencji, podzespołów oraz smartfonów, nie można zapominać, że również sam internet przechodzi ewolucję. Co rusz pojawiają się nowe pomysły, jak zmienić jego obecne funkcjonowanie na lepsze. Najwięcej szans na realizację ma web3 – koncepcją tą zainteresował się sam Microsoft.
web3
web3

Jak w chwili obecnej działa internet? W dużej mierze opiera się na serwerach, gdzie spoczywają sobie strony internetowe, tworzące witryny oraz serwisy, znajdują huby dla usług online oraz aplikacje chmurowe. A gdyby tak to wszystko zostało zorganizowane inaczej?

Na czym polega web3?

web3 to relatywnie nowa koncepcja, która zdobywa sobie coraz większe zainteresowanie na świecie. Jak wspomniałem, zainteresował się nią także Microsoft, choć co ciekawe – gdyby została zrealizowana, w niektórych obszarach by zyskał, ale w innych stracił. Pomysł opiera się na decentralizacji przy użyciu sieci blockchain oraz wprowadzeniu tokenów będących oficjalnymi środkami płatniczymi. Istotną rolę pełni tu sztuczna inteligencja (stąd zapewne zainteresowanie MS, który wciska ją, gdzie tylko się da), pozwalająca na dopasowanie wszystkiego do indywidualnych preferencji użytkownika.

Inaczej mówiąc: będzie to internet zdecentralizowany, napędzany przez SI. Jego projekt opracowuje firma Edge & Node we współpracy z The Graph – firmą, którą już określa się jako “Google sieci web3”. Jak powiedział w wywiadzie dla serwisu TechCrunch Tegan Klin, współzałożyciel Edge & Node, web3 jest wciąż w fazie budowy, a jego zdecentralizowany charakter ma zapobiec jakiejkolwiek formie cenzury. Wierzy też, że taka właśnie będzie ewolucja internetu. I dodaje również, że jest ona niezbędna. Dlaczego?

web3

Czytaj też: Internet – czy da się z niego zniknąć? Oto, co możesz zrobić w tym celu

Powód jest prosty – wszystko opiera się na danych, a kto ma nad nimi kontrolę, ten ma pełną władzę. Dlatego też nie można dopuścić do tego, aby dane znalazły się u jednej firmy. Choć nie powiedział tego głośno, miał zapewne na myśli Google’a i Microsoft. Dodał również, że sztuczna inteligencja powinna mieć charakter open-source i być szkolona w zgodzie z regułami tego modelu dystrybucji.

No cóż – wszystko to brzmi ciekawie, więc web3 ma duże szanse na to, aby się rozwinąć. Ale czy rzeczywiście usprawni on sposób, w jaki korzystamy z sieci?